Gorzanowska perełka i spacer wieczności

Dolny Śląsk zawsze cenię za pałace, zamki i wszelkiego rodzaju warownie. Tak było i tym razem. Wraz z klubem górskim, do którego należę, udaliśmy się do Gorzanowa, gdzie stoi przepiękny pałac wraz z parkiem. Jeszcze trochę, a cała Polska o nim usłyszy i będzie królował na liście najchętniej odwiedzanych. Oprócz historycznego zwiedzania zabiorę Was w kolejny fragment Gór Bystrzyckich.


Wiosna ze sporą ilością śniegu - spacer wokół Lądka

Coś często ciągnie mnie w okolice polskich uzdrowisk. A do Lądka najbardziej zachęca mnie wspomnienie tych pysznych pierogów serwowanych w jednej z knajp. Cofnijmy się w czasie i zatraćmy się w lesie pełnym skalnych ostańców. Będzie to opowieść o pięknej wiośnie i niemiłym śniegu! Zapraszam!


Góry Orlickie: Orlica i Wielka Desztna

Ten wyjazd był dla mnie wielkim sprawdzianem. Jeszcze kilkanaście dni przed musiałam borykać się z szyną na prawej nodze, tak teraz spokojnym krokiem rehabilitowałam się w górach. Na początek kwietnia postanowiliśmy wybrać się w mało wymagające góry, aby dodatkowo nie przeciążyć mojego kolana, padło na Góry Orlickie. Zapraszam!




Szlakiem fortyfikacji czeskich: Góry Orlickie

Jestem miłośniczką natrafiania na historię pod wszelaką postacią podczas wędrówki górskiej. Czy to są urokliwe i ogromne zamki czy może jednak mroczne i potężne warownie zwane bunkrami. Pierwszy etap smakowania tego typu szlaku mam już za sobą, co możecie oczywiście znaleźć na blogu, dzisiaj zabieram Was w czeską część Gór Orlickich. Gotowi, to ruszamy! :)



Technik Obsługi Turystycznej - moje cztery lata w szkolnej ławce

Powiem tak. Od jakiegoś czasu chodzi za mną temat mojej edukacji, ciągle biję się z myślami czy on nadaje się do publikacji, czy kogoś będzie to interesować. Kiedy rozpoczęłam pisanie na blogu, bardzo często dzieliłam się swoimi luźnymi myślami. Później, gdy nastała epoka dojrzałości, moje drzwi z uzewnętrznianiem się zamknęłam na cztery spusty. Teraz postanowiłam uchylić nieco wrota i powiedzieć o swoim czteroletnim doświadczeniu. Wiem, że tematem nie wpasowałam się w większość czytelników, ale może ktoś skorzysta z tego wpisu. Zapraszam!

fot. Agnieszka Zwolińska

Zimowym razem na Czernicy

Czernicę odwiedziłam już dwukrotnie. Za pierwszym razem było to przyjemne, wiosenne wędrowanie. Drugie, które właśnie staram się opisać, było walką z lodem. O tym, że Czernica ma dwa wymiary, jest piękna w każdym calu, znajduje się w moim ulubionym paśmie górskim wspominać już nie muszę, zatem odkryjmy jej mroczniejszą stronę. Zapraszam!