Podróżniczy alfabet moimi oczami

Choć teksty z tematyki luźnych myśli pojawiają się bardzo rzadko, tak rozmyślałam czy by ich nie wskrzesić. Czasem są momenty, w których człowiek musi się wygadać, aby oczyścić umysł. Idealnym miejscem dla mnie na takie czynności jest właśnie ten blog. Także dzisiaj serwuję alfabet z serii podróżniczych, gdzie każdej literce postaram się przypisać miejsce bądź wspomnienie, które nasuwa mi się na myśl. Dodatkowym smaczkiem będą zdjęcia ukryte w zakamarkach dysku przenośnego.


Muzeum Śląskie w Katowicach

Czas na kolejną i już ostatnią część zwiedzania Katowic. Na dzisiaj przygotowałam olbrzymi zbiór zdjęć z wystawy, jaka znajduje się w Muzeum Śląskim. Jeśli jesteście ciekawi, jak historycznie wyglądał Śląsk, to z ręką na sercu polecam wybrać się indywidualnie albo jeśli komuś wystarcza - zobaczyć ten wpis! Zapraszam.


Kulturalnie w Katowicach czyli zwiedzamy centrum

We wcześniejszych tekstach opisane było zwiedzanie dzielnic. Dzisiaj zabieram się za pisanie o centrum. Dlaczego warto zwiedzić Katowice? Za różnorodność. Za przygotowanie atrakcji turystycznych, choć my trafiliśmy na utrudnienia ze względu na trwający festiwal. Niżej opowiem coś o historycznym miejscu siatkarskim, wstąpimy na chwilę do NOSPRu i będziemy przechadzać się wśród różnorakich budynków. Zapraszam!


Giszowiec i hałda Kostuchna czyli poczuć górniczy klimat

Nikiszowiec wywarł na mnie ogromne wrażenie. Nieco mniej sprawa ma się z Giszowcem, do którego w dzisiejszym poście się wybierzemy. Oprócz tego w Kostuchnie wznosi się hałda, która przykuła naszą uwagę. Zatem nie przedłużam i zapraszam na dalszy spacer po katowickich włościach.

Nikiszowiec oraz Szyb Wilson - górniczym śladem po Śląsku

Uwielbiam tworzyć listy miejsc, które pragnę w przyszłości odwiedzić. Jeszcze lepiej, gdy mogę odhaczać wykonane zadania. Na Śląsk ciągnie mnie od dłuższego czasu. Co prawda Gliwice i Rudy udało mi się już zobaczyć, tak słynne Katowice pozostawały w sferze marzeń. Do czasu, a dokładniej do ósmego lipca. Zapraszam na pierwszą część opowieści, w której tym razem skupimy się na popularnym osiedlu i mniej znanej Galerii.


Buszując w pokrzywach - Góry Krucze i Jastrzębie

Turystyka masowa w tych górach nie istnieje. Świadczyć może o tym fakt, że Czesi nawet nie fatygują się konserwować albo sprawdzać wyznaczonych już szlaków. Wyruszając w ten teren koniecznym jest posiadanie mapy, ewentualnie rozpiski tras. Zapraszam na spacer pograniczem polsko-czeskim.


Z wiankiem na głowie przez Masyw Ślęży

Ślęża dla osób mieszkających w okolicach Wrocławia jak i w samym centrum jest tym samym co dla Opolan Kopa Biskupia. Mimo wszystko dolnośląskie wzniesienie posiada jednak specyficzną magię, której nie doświadczymy na żadnej innej górze. Wraz z Kołem Terenowym nr 88 TRAMP odziani w przepiękne wianki zdobywaliśmy Masyw Ślęży. Zapraszam!