Ostrawa z punktu mieszkańca

Kiedy przygotowywałam prezentację o naszych południowych sąsiadach na zajęcia z geografii najgorzej szło mi z ostrawską tematyką. Szczerze mówiąc, omijałam ją jak tylko mogłam. Widok wieży ratuszowej, wieczny smog, kopalniane miasto - to były składniki mojej niechęci. Wszystko się zmieniło, gdy dostałam możliwość wyjazdu na staż. Dzisiaj przedstawię pierwsze wrażenia z perspektywy mieszkańca. Zapraszam!


Mglisto wszędzie, głucho wszędzie - Zlatý Chlum

Zaczęłam odczuwać większą więź z naszymi południowymi sąsiadami. Kiedyś mogłam pewnie szepnąć kilka złych słów jak bardzo nie znoszę czeskich szlaków, a miasteczka w przeważającej mierze są głuche i ciche. Dziś myślę inaczej. Pomimo dość mglistej pogody, wycieczka nabrała większej tajemniczości. Zapraszam na drogę wśród czarcich kamieni z punktem kulminacyjnym na Zlatym Chlumie.



Tatrzańskie urodziny - zimowe wejście na Sarnią Skałę

Zacznijmy od tego, że odkrywając coraz to nowsze miejsca, moja opinia o zadeptanych tatrzańskich szlakach ulegała ogromnej zmianie. Jak kiedyś byłam zachwycona tymi górami, tak z biegiem czasu kolejność się odwracała. Dziś mogę powiedzieć, że miłość odżyła i śmiem twierdzić, że z większą mocą. Zapraszam na opis trasy zwieńczonej szampańskim nastrojem. :)

Jak się ma kolce na nogach, to się idzie z uśmiechem na twarzy

W środku powszechności.

Odczułam totalne przemęczenie własnym pisaniem. Chyba wprowadziłam za dużo samokrytycyzmu, nie potrafiłam spojrzeć wstecz na moje teksty i przeczytać je z zadowoleniem. Cały czas mi czegoś brakowało. Może za wysokie progi sobie ustaliłam, może powinnam zacząć od podstawowych norm, może to co jest proste tak naprawdę mnie opisuje. Próbowałam pisać jako ktoś, z kim wcale się nie utożsamiałam. I to diametralnie szybko pochłaniało całą moją energię i entuzjazm blogowania. Dlatego z nadchodzącym rokiem przemyślałam wiele spraw. Trwało to długo, na tyle długo bym utwardziła fundamenty, na których chcę działać od dzisiaj, od teraz.


Dobrý deň Pilsko

Coś w tym jest, że góry przyciągają jak magnes. Sama tego doświadczyłam. Choć na Pilsko wiele razy narzekałam i nie polubiłam się z tą górą, tak chcąc nie chcąc wybrałam się ponownie w Beskid Żywiecki. I powiem, że perspektywa zmienia moją ocenę. Tym razem dałam mu szansę od słowackiej strony i na szczęście nie zmarnował tego! Zapraszam.



Zostałam pokonana czyli jak zmieniłam swój pogląd na góry

To była zdecydowanie jedna z najkrótszych wycieczek jakie odbyłam w swoim życiu. Błędne Skały od zawsze uwielbiałam i już za dzieciaka ganiałam po skalnych labiryntach. Pech chciał, że to właśnie w tym miejscu przydarzyła mi się niemiła sytuacja, która niestety utrzymuje się cały czas w mej psychice. Ale walczę, bo gór nigdy sobie nie odpuszczę. Zapraszam na trochę górski a życiowy tekst.


VI Opolski Festiwal Gór

To już klasyk. Podsumowanie festiwalu przepełnionego szpejem i górskimi widokami ponownie pojawia się na moim blogu. Tylko, że ta edycja do innych niepodobna! Chyba nie muszę wspominać, że poprzeczka stale rośnie, a organizatorzy nadal zaskakują. Coraz lepsza atmosfera, klimatyczniejsze miejsca i szalone pomysły. Chyba Opole powoli zaczyna COŚ znaczyć na arenie górskiej! Zapraszam.

fot. Michał Złotowski