Zostałam pokonana czyli jak zmieniłam swój pogląd na góry

To była zdecydowanie jedna z najkrótszych wycieczek jakie odbyłam w swoim życiu. Błędne Skały od zawsze uwielbiałam i już za dzieciaka ganiałam po skalnych labiryntach. Pech chciał, że to właśnie w tym miejscu przydarzyła mi się niemiła sytuacja, która niestety utrzymuje się cały czas w mej psychice. Ale walczę, bo gór nigdy sobie nie odpuszczę. Zapraszam na trochę górski a życiowy tekst.


VI Opolski Festiwal Gór

To już klasyk. Podsumowanie festiwalu przepełnionego szpejem i górskimi widokami ponownie pojawia się na moim blogu. Tylko, że ta edycja do innych niepodobna! Chyba nie muszę wspominać, że poprzeczka stale rośnie, a organizatorzy nadal zaskakują. Coraz lepsza atmosfera, klimatyczniejsze miejsca i szalone pomysły. Chyba Opole powoli zaczyna COŚ znaczyć na arenie górskiej! Zapraszam.

fot. Michał Złotowski

Wakacje na beskidzkich wyspach

Ostatni dzień. Miało być spokojnie, krótko i bez dodatkowej adrenaliny. Wyszło w sumie jak zawsze. To był czas, w którym najmniejszy ruch zaczynał irytować, a w głowie kiełkowały złowrogie myśli. Próbujesz w duchu przeklnąć okropnie palące słońce, psychicznie już eksplodujesz a trasa zapewne większości osób nie sprawiła tyle problemów. Zapraszam!

Kościółek w Rabce Zaryte

Bezludnym szlakiem przez Gorce

Rano zapytałam czy szlak należy do tych bardziej obleganych. W odpowiedzi usłyszałam, że jest duże prawdopodobieństwo natrafienia na tłumy. Z perspektywy czasu dementuję plotkę. Żywa dusza w tych terenach to rzadkość. Chyba, że zaliczamy do turystów osoby zbierające jagody, to fakt - statystyka się zwiększa. Dzisiaj słów kilka o spokojnym i przyrodniczym szlaku.


Stare Wierchy i Maciejowa - schroniskowym traktem do Rabki

Warto wstać wcześnie rano, by przywitać nowy dzień. Spoglądnąć na spowite mgłą góry, patrzeć jak wszystko budzi się do życia. Choć przed schroniskiem zostały jeszcze niedobitki. Pójść ponownie na Turbacz i sprawdzić, czy obelisk na nim dalej stoi. A później powolnym krokiem sunąć ku cywilizacji. Zapraszam!


Pierwsze kroki w Gorcach - wejście na Turbacz

Zdecydowanie najmilej wspominam tę trasę z całego wyjazdu w Gorce. Była pełna przełamań psychicznych, totalnego wymęczenia ale za to z piękną nagrodą - widokiem na Tatry. Dzisiaj wspomnę o tym, jak nie warto planować wyjazdów weekendowych z noclegiem w schroniskach. Jesteście gotowi na ponad "trzydziestokilometrową" opowieść? Zapraszam.



Muzeum im. Władysława Orkana

Jakiekolwiek budowle w stylu drewnianym zawsze przykuwały me oko. Zaskoczeniem nie było, gdy po przyjeździe do Rabki od razu próbowałam namierzyć lokalizację muzeum mieszczącego się w drewnianym kościółku z siedemnastego wieku. Jeśli jesteście ciekawi historii i wystawy z tego miejsca, zapraszam do przeczytania tekstu!