Szlakiem fortyfikacji czeskich: Góry Orlickie

Jestem miłośniczką natrafiania na historię pod wszelaką postacią podczas wędrówki górskiej. Czy to są urokliwe i ogromne zamki czy może jednak mroczne i potężne warownie zwane bunkrami. Pierwszy etap smakowania tego typu szlaku mam już za sobą, co możecie oczywiście znaleźć na blogu, dzisiaj zabieram Was w czeską część Gór Orlickich. Gotowi, to ruszamy! :)



Technik Obsługi Turystycznej - moje cztery lata w szkolnej ławce

Powiem tak. Od jakiegoś czasu chodzi za mną temat mojej edukacji, ciągle biję się z myślami czy on nadaje się do publikacji, czy kogoś będzie to interesować. Kiedy rozpoczęłam pisanie na blogu, bardzo często dzieliłam się swoimi luźnymi myślami. Później, gdy nastała epoka dojrzałości, moje drzwi z uzewnętrznianiem się zamknęłam na cztery spusty. Teraz postanowiłam uchylić nieco wrota i powiedzieć o swoim czteroletnim doświadczeniu. Wiem, że tematem nie wpasowałam się w większość czytelników, ale może ktoś skorzysta z tego wpisu. Zapraszam!

fot. Agnieszka Zwolińska

Zimowym razem na Czernicy

Czernicę odwiedziłam już dwukrotnie. Za pierwszym razem było to przyjemne, wiosenne wędrowanie. Drugie, które właśnie staram się opisać, było walką z lodem. O tym, że Czernica ma dwa wymiary, jest piękna w każdym calu, znajduje się w moim ulubionym paśmie górskim wspominać już nie muszę, zatem odkryjmy jej mroczniejszą stronę. Zapraszam!



Dwie blondynki w Poznaniu!


Wycieczka z cyklu "zorganizuj sobie sam". Oprócz pałętania się po górskich szlakach, lubię czasem pozostać na nizinach i zatracić się w zgiełku miasta. Pierwszym moim prawdziwy, dorosłym wyjazdem była dwudniówka do Krakowa, którą zorganizowałam wraz z Pańcią. Ponownie postanowiłyśmy połączyć swe siły i zajechałyśmy aż na Wielkopolskę, by poznać stolicę województwa. Zapraszam!



Góry Złote: Borówkowa Góra

Przez czas pewien moją mamę intrygowała pewna góra, która była wszędzie widoczna, a nikt nie mógł wskazać jej nazwy. Za każdym razem gdy zatrzymywaliśmy się na chwilowy postój, moje oczy kierowały się na pasmo Gór Złotych, które pięknie rozciągało się wzdłuż horyzontu. Wreszcie, gdy znalazłyśmy wolny weekend pasujący całej ekipie, wyruszyłyśmy odkrywać nieznane! Zapraszam!


Styczność ze śniegiem sprawia mi zawsze radość

Wzgórza Lewińskie

Czołem! Zgubiłam gdzieś po drodze powera, który pozwalał mi na swobodniejsze pisanie. Lekko mnie przyblokowało i nie czuję już tej świeżości, co przy pierwszej relacji, jaką umieszczałam na tej stronie. Wstęp do tego wpisu męczę już drugi dzień, a i tak nie wyszedł zachęcająco. Postaram się więcej energii włożyć w dalszą część, zatem usiądź wygodnie i czytaj!


Spokojnie, spokojnie to tylko ogrodzenie.

Opolskie Świstaki i dwie wieże

Rok podróżniczy należało rozpocząć w godny sposób. Myślę, że mogę podzielić się z Wami przepisem na zimową wyprawę w góry. Zacznijmy od dodania masowej ilości śniegu, następnie w góry wpuszczamy zamaskowane Świstaki, dużą szczyptę uśmiechu na twarzy i na koniec zdobywamy nie jedną, a dwie wieże widokowe. Co z tego wyszło? Wpis, który możecie przeczytać! Zapraszam!

fot. Andrzej Gmiterek "Struś"