10 sierpnia 2012, Dolina Pięciu Stawów Polskich

Cześć wszystkim, dawno nie pisałam nic na blogu i kilka osób już mnie pytało czemu. Otóż nie miałam czasu, bo trzeba było korzystać ze słońca i chodzić na basen ;) Teraz zajmę się ostatnią notką z Zakopanego, czyli Doliną Pięciu Stawów Polskich.

To zaczynamy! Nasza trasa zaczynała się od Morskiego Oka, a dokładniej od kas biletowych. Nie szliśmy do Morskiego Oka, tylko przy Wodogrzmotach Mickiewicza skręciliśmy na Dolinę Pięciu Stawów. Pogoda nie sprzyjała, ciągle deszcz padał, było zimno. Niewielką grupką wspinaliśmy się po kamieniach ułożonych na drodze. Po godzinie dotarliśmy do skrzyżowania na wodospad Siklawicę, a także na sam szczyt. Wybraliśmy już drogę na szczyt, przez warunki pogodowe. W oddali można było zaobserwować zjeżdżający na linie wózek z artykułami do schroniska. Naszą pierwszą reakcją było, że to jest tyrolka, ale to tylko wózek towarowy. Zdjęć niestety nie robiłam. Podejście do schroniska było bardzo wyczerpujące, aczkolwiek po godzinie mogliśmy spokojnie odpocząć. Było bardzo dużo turystów. Schronisko położone jest blisko jednego ze Stawów Polskich. Długo nie odpoczywaliśmy, ponieważ nie było miejsca. Ruszyliśmy dalej, na Morskie Oko. W planach była Szpiglasowa Przełęcz, ale moje nogi po 5-dniowych wyprawach w góry były strasznie oblężone przez odciski. Droga do Morskiego Oka była bardzo fajna, nie męczyliśmy się za bardzo. Szybciutko dotarliśmy na dróżkę prowadzącą do schroniska nad Morskim Okiem. Tam odpoczęliśmy i zjedliśmy przepyszną szarlotkę. Oczywiście nie dało się długo siedzieć, ponieważ strasznie dużo wycieczek tam było. Z Morskiego Oka ruszyliśmy jeszcze nad Czarny Staw. Tam też nie weszłam, przez nogi. Ale byłam tam dokładnie rok temu ;) Z Czarnego Stawu szliśmy już do Morskiego Oka i z Morskiego Oka dróżką do naszego samochodu :) Dzień miło spędzony w górach, mimo złej pogody.

W Dolinie Pięciu Stawów Polskich mogłam podziwiać Szpiglasową Przełęcz, Orlą Perć. Kiedy byłam już blisko Morskiego Oka, leciał śmigłowiec do 41 letniego Słowaka, który spadł w Dolinę Pięciu Stawów Polskich. Niestety zmarł.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz