Śnieżnik

Cześć wszystkim! Na dziś zaplanowaliśmy mały wypadzik na Śnieżnik zahaczając o Jaskinię Niedźwiedzia. Auto zaparkowaliśmy na parkingu w Kletnie (4 zł za cały dzień :)). Z parkingu, drogą asfaltową, kierowaliśmy się na Jaskinię Niedźwiedzia. Mieliśmy szczęście, że wyprzedziliśmy kilka osób, bo inaczej nie dostalibyśmy biletów na zwiedzanie. Byliśmy na liście oczekujących i bach, udało się. Z przewodnikiem weszliśmy w wąskie korytarze, chodziliśmy po schodach, podziwialiśmy to, co natura chciała nam zaprezentować. Wycieczka trwała 40 minut, a mogłoby się wydawać że 5 :) Z Jaskini Niedźwiedzia kolejnym punktem wyprawy był sam Śnieżnik. Godzinka do góry i jesteśmy. Dodam, że pogoda nie była zbyt fajna, o widokach mogliśmy sobie jedynie pomarzyć. Tak więc nie zdziwiło nas to, że w schronisku było multum ludzi. Przybiłam tylko pieczątkę do mojego “zeszytu wypraw”. Sił było mało, jednak podjęliśmy się wejścia na sam szczyt. Szybsze tempo mam, jak słucham moich ulubionych piosenek, więc włączyłam MP4 i w mgnieniu oka byłam na szczycie.

1 komentarz:

  1. Na Śnieżniku byłyśmy chyba trzy razy i za każdym razem wchodziliśmy z innej strony. Mi osobiście najbardziej podobała się trasa przez Czarną Górę, skąd rozpościerały się widoki na Kotlinę Kłodzką z otaczającymi ją pasmami górskimi, przez Żmijowiec, skąd dotarliśmy do schroniska na Hali pod Śnieżnikiem, a stamtąd po 30 minutach weszliśmy na sam szczyt.

    OdpowiedzUsuń