Zakopane, przyjazd


Wycieczka do Zakopanego odbyła się dokładnie tydzień temu :) Dojechaliśmy cali i zdrowi do pensjonatu, którego nazwy nie znam, hehe. Rozpakowaliśmy się i ruszyliśmy na Krupówki porozglądać się i coś zjeść. Kiedy wróciliśmy do domku, “grupa” zaproponowała pójście na spacerek na Przysłop Miętusi. Podoba mi się ta nazwa, taka słodziutka :) Tak więc postanowiłam, że już od tego dnia zacznę robić zdjęcia i nagrywać filmiki.

drogowskaz

Potok nam towarzyszący

Widok na Czerwone Wierchy z Przysłopu Miętusiego

Przysłop Miętusi.

1 komentarz:

  1. Pamiętasz? Kiedy wchodziliśmy na Przysłop Miętusi któryś raz z rzędu padało hasło "Znowu ten Przysłop". Kiedy wróciłyśmy do domu chyba za NIM najbardziej tęskniłaś.

    OdpowiedzUsuń