Śladami przeszłości

Gdzie tym razem zaprowadziły mnie polskie szlaki? Zdecydowanie do maszyny zwanej wehikułem czasu, bym mogła przeżyć melancholijne jak i katastroficzne chwile. Na początku zajrzeliśmy do Zagórza Śląskiego, gdzie na jeziorze bystrzyckim mogłam podziwiać 44 metrową zaporę, z której był niesamowity widok.

Zapora na jeziorze bystrzyckim

Niepewnym krokiem kierowaliśmy się do Zamku Grodno, gdzie mogliśmy podejrzeć tamtejszych mieszkańców, żyjących jakoby w czasach świetności budowli. W piętnaście minut doszliśmy na górę Chojna "Choina" (ok. 450m n.p.m.) skąd mogliśmy z zaciekawieniem oglądać historyczny obiekt. Stworzony był za czasów księcia Bolka I, a wywiązywać się musiał z obrony traktu biegnącego Doliną Bystrzycy. We wnętrzu możemy skorzystać z otwartego Muzeum, w którym ukazane mamy komnatę, salę tortur, a także wieżę ze szkieletem księżniczki.
Główne wejście do Zamku

Miejsce, w którym mieszkali mieszkańcy

Z grzmiącym kubkiem przed wejściem

Szkielet księżniczki Małgorzaty

Zdjęcia przedstawiające świetność Zamku
Dziedziniec
:)
Opuszczając dość spokojne miejsce udaliśmy się do mniej przyjemnych, ale interesujących atrakcji. Sztolnie walimskie "Riese" to kompleks pochodzący z II wojny światowej. Za pomocą dźwięków i światła przedstawione były czasy pracy niewolników w ogromnych budowlach. Strach i podziw za to wszystko. Jest to bardzo tajemnicze miejsce, gdyż nie wszystko udostępnione jest do zwiedzania, a co ważne... nie wszystko jest w ogóle odnalezione. W tych sztolniach zginęło około 20-40 tysięcy pracowników, a najmłodszym więźniem był trzynastolatek. Na zakończenie zapanowała symboliczna minuta ciszy dla poległych i z mieszanymi uczuciami wróciliśmy na swoje.


Wewnątrz sztolni

Upamiętnienie robotników

Do zobaczenia na szlakach i do napisania! Trzymajcie się, hej!

1 komentarz:

  1. Miło powspominać... Akurat te tereny są bardzo dobrze znane z dzieciństwa :-)
    Pzdr. serdecznie

    OdpowiedzUsuń