Wodospad Szklarki -> Park Miniatur -> Zamek Książ

Ostatnim punktem wypadowym w Karkonosze był wodospad Szklarki wraz z niesamowitym schroniskiem "Kochanówka", w którym mogłam podziwiać zdjęcia górskich pór roku. Szklarka może nie zachwyca miejscem usytuowania, droga dostępna jest dla każdego. Za to posiada wielki atut (a może nawet dwa) - kształt i oświetlenie nocne.







Długo nie pobalowaliśmy, gdyż kończyliśmy trasę karkonoską i kierowaliśmy się w kierunku domu, lecz po drodze czekały nas dwie atrakcje. Pierwsza znajduje się w Kowarach. Park, do którego chciałam od (chyba) zawsze pójść.

Magiczne miejsce, z ciekawym przedstawieniem monumentalnych budowli znajdujących się na terenie Dolnego Śląska. Oczywiście moje oczy przykuła Śnieżka, która w malutkiej postaci wyglądała genialnie.


A no tak, zapomniałam wspomnieć o latarniach morskich, które, ustawione w szeregu, zapraszały do zwiedzenia tego parku.


Muszę się przyznać, że niewiele obiektów tam rozpoznawałam, może raptem cztery. Ale mogłam podziwiać ogromne zaangażowanie i stworzenie tych dzieł po prostu od serca. Każda, do złudzenia, przypominała oryginał. Na każdym kroku zadziwiały nas świetnie skonstruowane budowle. Cieszę się, że takie miejsca powstają, bo mogę obejrzeć Dolny Śląsk w pigułce. :)









Zamek Książ - ostatnia atrakcja, którą bardzo polubiłam. Sama nie umiem powiedzieć (określić) dlaczego, ale po prostu swoim wyglądem przyciąga moje zainteresowanie. Jest on trzecim zamkiem co do wielkości, zaraz po Zamku Malborskim i Królewskim na Wawelu. Ciekawą rzeczą jest to, że znajduje się on na Szlaku Zamków Piastowskich. Niegdyś nazywany był "perłą Śląska" lub "zamkiem z bajki". Posiada kilka tras turystycznych, którymi możemy go poznać od przysłowiowej podszewki.




I tak optymistycznym akcentem wróciliśmy pełni wrażeń do Opola. Kończymy szlaki karkonoskie, szukamy następnych przygód.

Do zobaczenia na szlaku!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz