Drogą przez mosty - relacja z Wrocławia cz.3

Z zatłoczonych miejsc wolałam przenieść się na jakieś odludzie, gdzieś gdzie mogłabym usiąść i popatrzeć na miasto z innej perspektywy (jeszcze nie mówię o Sky Tower :)). Wielkim zdziwieniem moim był widok mostów w dość dużej ilości. Każdy gdzieś prowadził, a który ja wybrałam?


Pierwsza wyspa była trochę przyozdobiona remontowymi barierkami, co trochę odbierało estetyki i piękna. Do tego przy ławkach panował nieporządek, ale może to wynikać ze wczesnej pory mojego zwiedzania. O czym mowa? Wyspa Słodowa, która jest staromiejskim archipelagiem na Odrze. Niegdyś była ona miejscem z wieloma budynkami, lecz po drugiej wojnie światowej została z tego tylko kamieniczka.

Na wyspie możemy trafić na sezon piknikowy, który zaczyna się zwykle 21 marca. Jeśli dobrze znamy święta i popularne dni w roku, możemy szybko się zorientować że właśnie ta data (21 marca) jest Dniem Wagarowicza i uczniowie szkół gimnazjalnych czy licealiści idą właśnie na tą wyspę świętować ten dzień. O ile uczniowie spędzają tam mało czasu, o tyle studenci goszczą tam codziennie. Do imprez odgrywanych w tym miejscu możemy zaliczyć słynne Juwenalia, Majówkę, Noc Świętojańską czy Gitarowy Thank's Jimmi Festival.

Można także wypoczywać na przycumowanych barkach, gdzie przygotowane są dla ludzi leżaki bądź ławki. Wyspa od 2012 roku jest monitorowana co zwiększyło bezpieczeństwo.



Wyspa Słodowa
Oliwkową Kładką Piaskową przechodzimy na Wyspę Piasek. Nazwa wyspy wywodzi się od znajdującego się na niej kościoła Najświętszej Marii Panny na Piasku oraz rzymskiego kościoła św. Marii zbudowanego na terenie dawnego cyrku.

Kładka Piaskowa


Śluzy
Przemierzając spacerową ścieżką mijamy Most Piaskowy w przepięknym czerwonym kolorze. Nie skręcamy na niego, a idziemy prosto na Bulwar Piotra Włostowica.

Most Piaskowy
Bulwar ten wybudowany został w 1998 roku, tuż po powodzi tysiąclecia. Nazwa upamiętnia postać Piotra Włostowica, palatyna Bolesława Krzywoustego. Miejsce zadbane, pięknie przygotowane dla turystów ale i tutaj możemy spotkać tubylców wędrujących z rodzinami. Z Bulwaru rozpościera się widok na Odrę i przepiękny Ostrów Tumski, do którego właśnie zmierzamy.




Ostrów Tumski jest starym grodem, który dał początek miastu. Najciekawszymi zabytkami znajdującymi się tam są m.in. Katedra św. Jana Chrzciciela, zwana matką kościołów śląskich, Kościół św. Krzyża oraz Muzeum Archidiecezjalne, w którym możemy znaleźć Księgę henrykowską z XIII - XIV wieku z pierwszym zdaniem zapisanym w ojczystym języku.






Ostrów Tumski widziany już z drugiej strony Odry

KONIEC CZĘŚCI TRZECIEJ :)


1 komentarz:

  1. Świetny cykl dotyczący wędrówki po Wrocławiu, czekam na kolejne części :)

    OdpowiedzUsuń