Wrocław #2

Teraz coś dłuższego, interesującego, z ciekawszymi zdjęciami. Otóż z samego Dworca kierujemy się na Rynek, szukając po drodze przesympatycznych krasnali. Mówię Wam, radość ze znalezienia niewielkiej postaci jest przeogromna, a można przy okazji zaczerpnąć trochę szczęścia.

Aby obejść cały Rynek z dokładnym obejrzeniem wszystkich monumentalnych budowli, restauracji w stylu nowoczesnym, figurek usytuowanych w ciekawych miejscach, trzeba na to poświęcić dużo czasu. Latałam od prawej strony do lewej fotografując wszystko, co wpadało w moje oko. Co wołało do mnie: Jestem bardzo atrakcyjną budowlą, warto zrobić mi zdjęcie. I tak zapełniłam kartę 160 fotografiami (wliczając cały pobyt).



Zanim wrócimy do pełniejszego opisu Rynku, może podzielę się kilkoma fotkami miejsc zwiedzonych po drodze.
Pomnik Bolesława Chrobrego
Pomnik Bolesława Chrobrego wzniesiony został 15 września 2007r. i usytuowano go w miejscu, gdzie jeszcze do 1945 roku reprezentował się tam pomnik cesarza Wilhelma I. Tyle z historii jego powstania, wróćmy do opisu. Przedstawia on Bolesława Chrobrego na koniu, trzymającego włócznię św. Maurycego, która symbolizuje władzę cesarską. Cokół, czyli najniższa część budowli, przepasany jest wstęgą z brązu, na której widnieją napisy w języku polskim, niemieckim oraz czeskim. W środkowej części cokołu umieszczona jest mapa Europy z roku 1000 oraz płaskorzeźbami Ottona III, Sylwestra II i św. Wojciecha.



Jak już wspomniałam o krasnalach to dodam, że na ich widok wpadam w totalną euforię, cieszę się jak małe dziecko. Fajny pomysł z nimi i teraz trzeba zaplanować wycieczkę, której głównym motywem będzie odnalezienie wszystkich malutkich istotek, co pochłania dużo czasu.


Dotarliśmy do serca miasta. W centralnej części znajduje się Ratusz, który aż miło było fotografować. Wokół rynku możemy ujrzeć jeszcze (podobno) najlepsze restauracje, Kościół św. Elżbiety oraz popularną fontannę znajdującą się w zachodniej jego części.






Ciekawymi obiektami są kamieniczki Jaś i Małgosia. Połączone są arkadą, dzięki której można było dostać się na już zlikwidowany cmentarz. Na kartuszu (ozdobnym obramowaniu) widnieje napis "Mors lanua Vitale" czyli "Śmierć bramą życia". Kamieniczka Małgosia jest niewiele wyższa od swojego sąsiada Jasia. Wytłumaczę jeszcze skąd wzięła się nazwa tych budowli. Otóż po drugiej wojnie światowej osadnicy przybywający do Wrocławia zauważyli w oknach dwie istoty trzymające się za ręce (Jaś był tą niższą istotą), które znane są z bajek braci Grimm.

Z lewej (biały) Jaś, z prawej (różowy?) Małgosia

KONIEC CZĘŚCI DRUGIEJ :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz