Nad poziomem morza

Już chyba rutyną stanie się dodawanie postu o jakimś ciekawym artykule, czasopiśmie czy książce. No bo chyba warto dzielić się z innymi czymś fajnym i interesującym. Myślałam, że książka "Baba i Góry - zapiski z wypraw" będzie wyjątkiem i nie będę do tego powracać, ale moja biblioteczka troszkę się powiększyła i aż żal pominąć jakąkolwiek górską zdobycz.


Magazyn "npm" jest ciekawą zdobyczą upolowaną na Dworcu Głównym we Wrocławiu. Za pierwszym razem gdy mijałam kiosk, mignął mi napis "Rysy". Później pomyślałam, że skoro czas oczekiwania na pociąg to jakieś 40 minut, to po co się nudzić? Nie zraziła mnie cena, bo znam droższe gazety, które nie są wcale ciekawe. Wydanie 7,40 zł na miesiąc to jest dobra inwestycja.

Wspomniałam o napisie "Rysy". Tak, jest to temat numeru, w którym mamy bodajże dwa opisy wejść. Pierwsze od strony polskiej, drugie, jak już się pewnie ktoś domyślił, od strony sąsiadów. Nie obyło się od krótkiego wpisu o nieodpowiedzialnym zachowaniu ojca z dzieckiem pięcioletnim na Orlej Perci i troszkę dłuższego o Polakach, którzy uratowali Tajwańczyka na Broad Peak.

Ciekawą rzeczą są konkursy. Wzięłam udział w jednym z nich, gdzie trzeba było wybrać książkę roku 2014 i krótko opisać dlaczego taki wybór. Może niektórzy spostrzegawczy szybko wyłapią, że wybór padł na "Babę i Góry. Zapiski z wypraw" lecz miałam ograniczenie do 500 znaków ze spacjami, czyli nie mogłam się rozpisać.

Najbardziej zainteresowały mnie dwie relacje z Rysów, które szybko pochłonęłam, warto też zwrócić uwagę na ciekawy wywiad z ratownikami TOPR - Janem Gąsienicą Rojem i Edwardem Lichotą. Co by tu jeszcze? Od jakiegoś czasu głośno jest o osobie, która wnosząc kamienie z Morskiego Oka na szczyt Rysów, próbuje im dodać tego brakującego metra do 2500 m. To też zostało uwiecznione długim opisem. Co do artykułów to jest duża różnorodność. Możemy poczytać o Polsce, ale znajdziemy o źródle Renu, coś o ferratach włoskich, czy najtrudniejszy trekking świata.

Myślę, że przypadnie Wam ten magazyn do gustu. Szkoda, że z takim opóźnieniem trafiłam na niego, bo wcześniejsze wydania były poświęcone chociażby Bieszczadom czy Sudetom. Ale lepiej późno niż wcale. Teraz czekam na 15 września aż ukaże się nowy numer. Jeszcze raz gorąco polecam!

 A tak chciałam jeszcze dodać, żeby nie robić niepotrzebnie miliona postów. Dzięki mojemu tacie dowiedziałam się o dość ciekawym zespole. Jeśli ktoś lubi słuchać piosenek, w których tematyką są góry to polecam Zgórmysyny. Mają niewiele piosenek i mam nadzieję, że ich dorobek się zwiększy, bo są niesamowici. A piosenkarka z takim głosem po prostu przenosi nas na połoniny, w tatrzańskie krajobrazy. Polecam!

2 komentarze:

  1. Bardzo lubię N.P.M. ;) Jeśli interesują Cię też same Tatry to polecam również kwartalnik "Tatry" TPN :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ostatnio w swoich łapkach macałam nową odsłonę magazynu "Góry". Dla mnie przemiana na plus. Zastanawiałam się też swego czasu czy do takich czasopism można podsyłać jakieś swoje relacje z górskiego wyjazdu. hmmm hmmm... ;)

    OdpowiedzUsuń