Propozycje wycieczek na Kopę Biskupią

Kopa Biskupia należy do Korony Gór Polski, ponieważ jest najwyższym wzniesieniem Gór Opawskich (889m n.p.m.), które znajdują się na Opolszczyźnie. Na szczycie znajduje się przejście graniczne polsko-czeskie wraz z 18 metrową wieżą widokową. Warto skorzystać z takiej atrakcji, gdyż przy dobrej pogodzie można ujrzeć Pradziada, Zlate Hory czy naszą opolską Elektrownię.

fot. Panoramio.com



Pierwszą propozycją wycieczki jest wejście żółtym szlakiem z Jarnołtówka. Tam raczej problemu nie będzie z zostawieniem samochodu, chociaż mogę się mylić. Szlak ten nie sprawia żadnych trudności, jest typowo rekreacyjny.Po drodze powinniśmy trafić na niewielką kapliczkę Matki Boskiej z Dzieciątkiem.Od tego momentu jakieś pół godziny dzieli nas od schroniska PTTK im. Bogdana Małachowskiego. Mijając schronisko należy kierować się czerwonym szlakiem, biegnącym wzdłuż granicy polsko-czeskiej. Na samiuteńkim szczycie znajduje się wieża widokowa i "plac budowy", który stoi już tam dobre kilka lat. Droga powrotna może być taka sama, lub zejść czerwonym szlakiem do miejsca "wyjścia" czyli Jarnołtówka.

czas przejścia: 3 godzin 11 minut                          trasa:  9,5 kilometra



Druga trasa będzie w miarę uatrakcyjniona. Zaczynamy tym razem od Pokrzywnej, gdzie na specjalnym parkingu zostawiamy samochód. Na początek idziemy dwoma szlakami - niebieskim i zielonym (ścieżka przyrodniczo-dydaktyczna). Dochodzimy do rozwidlenia szlaku, nasz niebieski skręca w prawo i prowadzi początkowo przez mostek, ostre podejście w górę, przejście przez skałę i jesteśmy na Gwarkovej Perci (zimą niesamowity widok na zwisające sople) i wejście drabinką do góry. Utrudnień jako takich nie ma, jeśli ktoś jest już obyty w tych sprawach. To jest raczej taki atrakcyjny szlak, który pozwala nam "skrócić" drogę do celu. Z niebieskiego szlaku wychodzimy na żółty, który już jest spokojny, spacerowy i dochodzimy do schroniska PTTK (polskiego). Ze schroniska jak w pierwszej propozycji idziemy na szczyt. Ze szczytu wracamy na drogę "schroniskową", ale tym razem (żeby nie wracać tym samym) możemy kierować się zielonym szlakiem. Dłuższym, ale w miarę spacerowym. Dochodzimy do rozwidlenia szlaków, z którego kierowaliśmy się na niebieski na początku trasy i wracamy na parking.

czas przejścia: 3 godziny 40 minut                           trasa: 11 kilometrów



Trasa początek swój ma w Pokrzywnej, gdzie standardowo na parkingu zostawiamy wszelkiego rodzaju pojazdy. Idziemy niebiesko-zielonym szlakiem i tym razem nie skręcamy na niebieski, a idziemy zieloną ścieżką przyrodniczo-dydaktyczną. Fajna sprawa, polecam. Po drodze mijamy stacje, które informują nas o florze, faunie czy starej skoczni narciarskiej. Przechodzimy przez Plac P. Lange i już rzut beretem do schroniska (pod warunkiem, że jest to mocny rzut :) ). Ze schroniska oczywiście na szczyt i powrót tym razem czerwonym szlakiem do Jarnołtówka.

czas przejścia: 3 godziny 35 minut                                    trasa: 10.1 kilometrów


Takie trasy jak najbardziej polecam, każda w jakimś stopniu daje nową przygodę. Kopa sama w sobie jest urokliwa i warta zwiedzenia. Trzeba trafić na dobrą pogodę, by mieć widoki, które sięgają aż po "horyzont". Myślę, że niektórym pomogłam w planowaniu trasy, ewentualnie podpowiedziałam ze szlakami.

Do zobaczenia na szlaku!


5 komentarzy:

  1. A gdzie zdjęcie blogerki na szczycie? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety brakuje, ale jeszcze to nadrobię :))

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy opis, bez zbędnych słów i z humorem napisany;D Kto wie może kiedyś spotkamy się na szlaku;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajny blog. Niedawno tam byłem :)
    Witam i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń