Dolnośląskie: Lubiąż, Środa Śląska i Dolina Bystrzycy

To, że Dolny Śląsk lubię za atrakcyjność turystyczną nie jest niczym nowym, więc tym bardziej cieszę się na wycieczki organizowane przez Opolskie Koło Przyrodników BOLKO przy współudziale Koła Turystyki Pieszej nr 88 TRAMP* właśnie w tym kierunku. Teraz na parę chwil zaproszę Was w progi Opactwa cystersów w Lubiążu, zwiedzimy Muzeum regionalne w Środzie Śląskiej i przebrniemy przez Dolinę Bystrzycy na pyszny żurek w chlebie. Miłego czytania!


Kiedy przekroczyliśmy próg miejscowości Lubiąż i w tle górowały dwie niesamowite wieżyczki, wiedziałam co się święci. Byłam przekonana, że to zwiedzanie zapamiętam na długo. O pełnej godzinie przewodnik oprowadził nas po zachowanych w dobrym stanie salach, które wywołały na mojej twarzy wyraz wielkiego zdziwienia i podziwu. Te wszystkie detale uchwycone w figurach umieszczonych na filarach, te wszystkie freski** przedstawiające dawne dzieje. Mogłabym tu wymieniać bez końca. I o ile zwiedzania komnat, sal, pomieszczeń było niewiele, to moje oczy zostały dosadnie nasycone pięknem sztuki.

Opactwo cystersów w Lubiążu czyli cysterski zespół klasztorny jest jednym z największych zabytków tej klasy w Europie oraz największe opactwo cysterskie na świecie. Robi furorę, więc tym bardziej gorąco zachęcam do zajrzenia w te progi. Cały czas trwają prace remontowe w niektórych salach, więc za parenaście lat - tak podejrzewam - będzie co podziwiać. Opactwo często nazywane jest arcydziełem śląskiego baroku.







Do zwiedzania zostało wyznaczone tylko część pomieszczeń klasztoru i pałacu opata w tym sala książęca i refektarze. Nad jednym z refektarzy znajduje się dwupiętrowa biblioteka, która aktualnie jest w stanie remontu. Właścicielem oraz nadzorującym prace budowlane jest Fundacja Lubiąż finansowana również przez zagranicę.

Jako ciekawostkę można zaliczyć fakt, że Opactwo Cysterskie w Lubiążu jest dwa i pół raza większe od zamku na Wawelu.










Wejście do Kościoła 
I kolejna ciekawostka. W Kościele Wniebowzięcia NMP należącym do opactwa brała ślub Natalia Niemen.


Wnętrze Kościoła
Refektarz
Po Lubiążu przyszedł czas na transport w kierunku Środy Śląskiej i zwiedzenie Muzeum Regionalnego. Muzeum to mieści się w gotyckim ratuszu w samym centrum miasta. Zwiedzający mają możliwość podziwiania "Skarbu średzkiego" oraz zmieniane co jakiś czas wystawy czasowe. Z sali, w której znajduje się makieta dawnego wyglądu Środy Śląskiej, można udać się na wieżę więzienną. Zachowały się tylko dwie górne cele więzienne, natomiast te znajdujące się w piwnicach zostały zalane przez wody gruntowe.

W celach na ścianach są wyryte znaki, których autorami byli więźniowie czekający na skazanie. Symbole z reguły przedstawiały karę śmierci, jaka czekała na skazanego. Kiedy wpatrywałam się w te historyczne zjawiska, poczułam jak ciarki przechodzą mi po plecach. O ile w takich miejscach przeważnie słucham tylko historii jaką opowiada przewodnik, to tam panowałam kilkoma emocjami.

Przy końcówce zwiedzania mieliśmy przyjemność wrócenia do młodzieńczych lat - choć u mnie to wcale nie takie odległe czasy. Niektóre pomieszczenia zagospodarowane zostały specjalnie na cykliczne wystawy, a nasze szczęście trafiło na "Gry i zabawy przez wieki".







Tutaj widać wyrytą szubienicę
Wystawa czasowa


Po Lubiążu i Środzie Śląskiej udajemy się w rejonych Parku Krajobrazowego Bystrzycy, by zajść aż do Jarnołtowa - dzielnicy Wrocławia. I tam czeka nas niespodzianka w postaci pysznego, swojskiego żurka w chlebie. Takie zwieńczenie po całodziennym wędrowaniu i zwiedzaniu jest wprost wskazane! Zapraszam wszystkich do Karczmy Rzym. Mają niesamowite dania oraz świetny teren na odpoczynek. I w tym właśnie miejscu zakończyła się nasza świstakowa wędrówka. Pozdrawiam!

Park Krajobrazowy Bystrzycy



Wnętrze Karczmy Rzym


Tutaj mała ciekawostka. Po raz pierwszy w życiu w tym miejscu spróbowałam smalca. Polecam!



Uchwycona Lufthansa
Nadmiar sił trzeba gdzieś spożytkować :)


*Koła te należą do Oddziału Regionalnego Śląska Opolskiego PTTK.
** Autorem fresków jest Leopold Willmann, zwany śląskim Rafaelem.

4 komentarze:

  1. Dziękuję za piękną relację. Bardzo podobają mi się także fotografie. Jednak ten post wymaga sprostowania. Organizatorem wytrawy pt. Skarby Dolnego Śląska było Opolskie Koło Przyrodników Bolko przy współudziale Koła Turystyki Pieszej nr 88 Tramp. Gwoli informacji należałoby tez dodać, że oba koła należą do Oddziału Regionalnego Śląska Opolskiego PTTK. Zarządcą Obiektu jest Fundacja Lubiąż (drobna, ale istotna różnica), autorem fresków Leopold Willmann, zwany śląskim Rafaelem. Do obejrzenia innych zdjęć zapraszam tutaj: https://kopiz.wordpress.com/foty-z-imprez-2015/2015-07-18-lubiaz-sroda-slaska-park-krajobrazowy-bystrzycy/ Zaparzsam także do udziału w następnych wycieczkach przez nas organizowanych. Gratuluję bloga!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście już wprowadzam poprawki, co do organizatorów to muszę nauczyć się rozróżniać. Dziękuję również i do zobaczenia na następnych wyprawach :)

      Usuń
  2. Jak dobrze pamiętam "piwnice" zamieszkiwali tak zwani "skazani na wieżę dolną" i zostawali do głęboko wykopanej dziury w ziemi sprowadzani po drabinie, potem drabinę zabierano, a skazani siedzieli w ciemności...
    Piękny ten klasztor kościół przypomina mi ten w Zagórzu( Bieszczady) zachowały się we wnętrzu fragmenty fresków choć jest w stanie ruiny(przynajmniej był w 2012 r. gdy go zwiedziłam, teraz pewnie coś zrobili w kierunku renowacji);D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O piwnicach nie znałam historii, zatem dziękuję za informacje. A co do porównania to niestety nie potwierdzę, bo nie byłam w tym w Zagórzu ;) Pozdrawiam również!

      Usuń