Sudety Zachodnie: Góry Ołowiane, Góry Kaczawskie, Miedzianka


Myślę, że tymi słowami bardzo dobrze jest zacząć opisywać górskie wędrówki. I oczywiście piosenka z dedykacją dla świszczących, którzy umilili mi sobotni dzień. W dzisiejszym poście opiszę przejście pasmem Gór Ołowianych, pokażę panoramę z wieży widokowej w Radomierzu, wejście na dwa szczyty Gór Kaczawskich i degustację regionalnych "przysmaków" z Miedzianki. Zapraszam!

Nasza trasa zaczyna się w Świdniku, skąd wyruszamy w pasmo Gór Ołowianych. Nazwa "Ołowiane" pochodzi ze skomplikowanej budowy geologicznej. W dużej mierze wytępują tam margle miedzionośne i ołowianonośne. Jeśli chodzi o lokalizację, to należą do Sudetów Zachodnich i są najdalej na południe wysuniętą częścią Gór Kaczawskich.

Aby je przejść w całości nie potrzebujemy więcej niż jednego dnia. Cztery najważniejsze szczyty są na wyciągnięcie ręki. Dostępne dla każdego piechura. Przez pasmo prowadzi również zielony szlak zaliczany do Szlaku Zamków Piastowskich. Najwyższym wzniesieniem sięgającym 684 m n.p.m. jest Turzec. Następne popularne szczyty to Różanka, Ołowiana oraz Ciechanówka. Ze szlaku można zaobserwować niesamowite pasmo Karkonoszy z górującą Śnieżką na czele, oraz Rudawy Janowickie z Sokolikami (popularnymi cycami).



Góra Połom

W tle długie pasmo Karkonoszy

Z Gór Ołowianych schodzimy do niewielkiej miejscowości o nazwie Radomierz, gdzie czeka nas odnalezienie wieży widokowej. Wieża widokowa jest najcenniejszym i najciekawszym zabytkiem gminy Janowice Wielkie. Spacerując już na jej szczycie można zajrzeć do jednego z okien i podziwiać trzy cenne dzwony spiżowe jako pozostałości po istniejącym w tym miejscu kościele.

Wieża ma 20 metrów wysokości i zbudowana jest na rzucie kwadratu. Wokół niej znajdują się pozostałości cmentarza ewangelickiego oraz budynek dawnej plebanii. Po 2010 roku dobudowano do wieży obiekt dziś udostępniony jako informacja turystyczna. W centrum informacji można sobie wziąć bezpłatnie mapy, foldery, ulotki tudzież inne przydatne dla turystów rzeczy. Polecam zajrzeć choć na chwilkę!


Pierwszy plan - Sokoliki w Rudawach Janowickich. Drugi plan - Karkonosze
Z Radomierza kierujemy się na drogę A3 łączącą Jelenią Górę z Wrocławiem, by zacząć poszukiwać szlaku na Barańca i Skopca. Powiem tak, mimo iż mieliśmy naszego najważniejszego majora w składzie, który dbał o nasze bezpieczeństwo, to każdy z uczestników mógł dołożyć trochę swoich umiejętności odnajdywania się w terenie. Tutaj poleci kolejna skarga na szlaki, a raczej ich ponowny brak.

Mimo, że straciliśmy dużo czasu na błądzeniu to ja właśnie z tego jestem zadowolona. Nie ma co ukrywać, bardziej pamięta się wyprawy, na których coś się wydarzy, niż zwykłe, monotonne wędrowanie. I do tego mieliśmy dużo czasu na zapoznanie się z innymi uczestnikami wycieczki.





I taki optymistyczny akcent na koniec - Browar w Miedziance. Miedzianka leży na skraju Rudaw Janowickich, nad doliną Bobru. Jeśli chodzi o ich specjały to jestem w trakcie sprawdzania ich świetności. "Cycuch Janowicki" to piwo górnej fermentacji o cytrusowym aromacie. Ponoć po pierwszym łyku przeniesie nas na zieloną łąkę. Kto wie, kto wie. "Rudawskie" to piwo z dolnej fermentacji o delikatnym słodowym aromacie ale z mocną nutką goryczki. I na koniec "Górnik" czyli ciemne piwo. Producent zapewnia, że albo pokochamy albo trzeba będzie dać więcej czasu na polubienie się. Polecam wszystkim wybrać się do tego Browaru, zakupić chmielowy trunek i zasiąść na tarasie wpatrując się w przepiękną panoramę! AHOJ.



10 komentarzy:

  1. Są w końcu góry! :) Widok z Radomierza na Sokoliki i Karkonosze to mój numer jeden na Dolnym Śląsku. Tyle razy przejeżdżamy koło tej wieży i jakoś nigdy nie mamy czasu się zatrzymać, albo jest już zamknięta, ale trzeba będzie w końcu ją odwiedzić :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wejście na wieżę jest bezpłatne, więc tym bardziej polecam skorzystać z niej! Pozdrawiam również :)

      Usuń
  2. Super wyprawa, ja odliczam czas do obejrzenia widoków z przeciwnej strony (Karkonosze);)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się już tak marzą te Karkonosze.. :)

      Usuń
    2. To polecam Kralovecky Szpiczak koło Lubawki (Góry Kamienne), dalej można zobaczyć twierdzę Stachelberg, jest tam też wieża widokowa. Ładna okolica. A obiad w zaclerzu u "Niedzwiedzia" ;-)

      Usuń
  3. my grzegorzaki poszliśmy w ołowiane dziś(5.12.2015). przeszliśmy zielony szlak ze Świdnika do radomierza. tragedia!!! żadnego oznaczenia prucz szl. zielonego. Niewiesz dzie są dane szczyty. robisz zdjęcia na każdej skale. czy miejsca do włóczykija sud. lub diadem pol. nie powinny być dobrze oznaczone?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupełnie się zgadzam. Ja również czuję niesmak do braku jakiegokolwiek oznakowania lub chociaż dodania tabliczki z nazwą szczytu i jej wysokością. No niestety, tylko na mapie widzę jakie szczyty zdobywam.

      Usuń
  4. żadnego oznaczenia szczytów!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. powyższe komentaże są cenne do podjęcia pewnych działań , w trosce o turystów odwiedzających te tereny. Sama to widze na trasie. Ile ciekawych miejsc można obejść niespostrzeżenie. Szkoda , aby przejść obojętnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli mamy zastrzeżenia co do szlaku (lub w tym przypadku jego braku) to warto zgłosiść to do PTTKu. To oni są odpowiedzialni za wytyczanie i konserwację szlaku! Tyle perełek turystycznych jest poukrywanych, a wystarczy dać znak i wszystko będzie widać jak na dłoni :)

      Usuń