Giszowiec i hałda Kostuchna czyli poczuć górniczy klimat

Nikiszowiec wywarł na mnie ogromne wrażenie. Nieco mniej sprawa ma się z Giszowcem, do którego w dzisiejszym poście się wybierzemy. Oprócz tego w Kostuchnie wznosi się hałda, która przykuła naszą uwagę. Zatem nie przedłużam i zapraszam na dalszy spacer po katowickich włościach.

Zatrzymajmy się jeszcze chwilkę na Nikiszowcu. Przy ulicy Rymarskiej 4 mieści się oddział Muzeum Historii Katowic. W nim oprócz zakupienia pamiątkowych pocztówek, zajrzałam na górną wystawę. Pierwsza zatytułowana "Woda i mydło najlepsze bielidło. W pralni i maglu na Nikiszowcu" przedstawiała etapy czyszczenia ubrań. Począwszy od pocierania brudnych ciuchów na tarach, kończąc na maglowaniu. Oprócz tego w tym samym pomieszczeniu ulokowane były obrazy autorstwa pracowników kopalni Wieczorek zatytułowane "Mistrzowie Grupy Janowskiej".








Druga strona budynku była podzielona bardziej na sekcję prywatną. Mogliśmy zajrzeć do mieszkania, które było wyposażone w stylu wcześniejszych lat. Wystawa zatytułowana była "U nos w doma na Nikiszu". Mieliśmy możliwość zobaczyć kuchnię oraz dwa pokoje. Wszystko utrzymane w jednym stylu. Kto pamięta te wystawki, te lalki i te obrazy? :)

*Wstęp do muzeum kosztuje 8 zł za bilet normalny i 4 zł za ulgowy.





Po muzeum udaliśmy się w starszą stronę osiedli - do Giszowca. Nazwa pochodzi od nazwiska Jerzego Giesche, który był założycielem tego miejsca. Ogólnie ten teren był wybudowany w środku lasu, dlatego również mówiło się na nie Gieschewald czyli Las Gieschego. Teraz gdy na to wszystko spojrzymy, już nie zauważymy tej bujnej roślinności. Większość zabetonowana ogromnymi blokami mieszkalnymi. Również domki, które były symbolem Giszowca nie ostały się w oryginalnym wzorze.




Pomiędzy Placem Pod Lipami a ulicami Gościnną, Wesołowską i Działkową umiejscowiony jest Park Giszowiecki. Znajdziemy tam miejsca na odpoczynek, scenę oraz gospodę - Karczmę Śląską.


Powoli zmierzamy w stronę centrum Katowic. Ale nim zaczniemy odkrywać kulturę miasta, wstąpimy na najwyżej położony punkt. Hałda w Kostuchnie usypywana była prawie w tym samym momencie, co swój żywot rozpoczynały Katowice. Wysokość hałdy to jakieś 339 metrów, natomiast podejście zaczyna się z 280 m. Ze szczytu rozpościera się widok na Kostuchnę oraz Beskidy. Przy dobrej pogodzie można śmiało podglądnąć Babią Górę.







Na szczycie kończymy kolejną część wycieczki. Bardzo polecam zajrzeć do Muzeum na Nikiszowcu oraz odwiedzić kawiarenkę Byfyj i blisko niej ulokowaną piekarnię, w której znajdziecie prawdziwe wyroby. Jest rekomendowana przez miejscowych. Oprócz tego przejść się wzdłuż ulic Giszowca i popatrzeć na domki, które kiedyś były w jednolitym stylu. Oraz oczywiście wspiąć się na hałdę, by przy pięknej pogodzie podziwiać widok na Śląsk!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz