Muzeum Śląskie w Katowicach

Czas na kolejną i już ostatnią część zwiedzania Katowic. Na dzisiaj przygotowałam olbrzymi zbiór zdjęć z wystawy, jaka znajduje się w Muzeum Śląskim. Jeśli jesteście ciekawi, jak historycznie wyglądał Śląsk, to z ręką na sercu polecam wybrać się indywidualnie albo jeśli komuś wystarcza - zobaczyć ten wpis! Zapraszam.


Samo muzeum tworzone było dwukrotnie. Na początku funkcjonowało na przełomie 1929-1939. Niestety wybuch II wojny światowej zakończył działalność na dłuższy czas. Dopiero w 1984 postarano się o rekonstrukcję i przywrócenie świetności obiektu, który dzisiaj jest chętnie odwiedzany. Ceny nie należą do najniższych, ale warto wydać każdą złotówkę i dostać solidną lekcję historii. W zależności od tego czy chcemy iść na wystawy czasowe czy stałe koszt za bilet waha się od 13 do 30 złotych.



Oprócz tego jest możliwość wejścia na szyb kopalniany, który jest punktem widokowym. Z racji trwającego festiwalu my nie mogliśmy skorzystać z tej atrakcji. A szkoda, bo widok na całe Katowice byłby pięknym zwieńczeniem wycieczki. Wchodząc do całego obiektu muzealnego natrafiamy na ogromną przestrzeń. Z jednej strony są bramki, które świadczą o wejściu na wystawy. Z drugiej - sklepik z pamiątkami, które warto zakupić. Mam - polecam! Oraz dodatkowo jest kawiarenka.




Po przekroczeniu barierek bezpieczeństwa możemy wybrać co pierwsze chcemy zwiedzić. To się oczywiście tyczy tego, jaki bilet zakupiliśmy. Z racji, że większa część grupy poszła na górne wystawy, my postanowiłyśmy wykorzystać mniejszy ruch i pójść piętro niżej. Zaciekawiła nas stała ekspozycja zatytułowana "Światło historii. Górny Śląsk na przestrzeni dziejów."





Zrekonstruowana brama kopalni jest głównym wejściem na wystawę. Przypomina ona momenty, w których intensywnie prosperował przemysł ciężki. Dalsza część poświęcona jest początkom osadnictwa oraz władcom, którzy sprawowali przywództwo na tych ziemiach.



Warto wspomnieć o kartkach, które w drodze można zbierać. Są to ciekawostki zapisane w trzech językach (angielskim, polskim i niemieckim) dotyczące śląskich zwyczajów oraz słów, które nie zawsze brzmią tak samo jak w tradycyjnym języku polskim. Ja zorientowałam się za późno i dopiero przy końcówce wystawy zaczęłam je kolekcjonować.




Po początkach przyszedł czas na bliższą historię. Mianowicie wystawa skupia się już konkretniej na życiu mieszkańców i znaczeniu problemów społecznych. Zagłębić się również można w wiadomości dotyczące powstań, jakie odbywały się na Śląsku oraz sytuacji w trakcie trudnego okresu jakim była II wojna światowa.




O komunizmie, Solidarności, stanie wojennym i tragedii kopalni Wujek również dużo można się dowiedzieć. Są świetnie przygotowane plansze multimedialne, gdzieniegdzie rozbrzmiewają głosy lektora bądź mieszkańców opowiadających o ich losach. Na wystawach możemy znowu cofnąć się w czasie oglądając świeżego malucha czy typowe bloki z betonu.




Po zakończeniu pierwszej wystawy można przenieść się piętro wyżej, gdzie znajdują się wartościowe dzieła sztuki. Ekspozycja również należy do tych stałych. Znajdziemy tam obrazy takich mistrzów malarstwa jak Jan Matejko, Stanisław Ignacy Witkiewicz czy Leon Wyczółkowski. Dzięki pani Asi, która interesuje się sztuką, mogłam zauważyć oryginalny obraz Gierymskiego "Pomarańczarka".




Niestety czasu nie mieliśmy na tyle dużo, by przejrzeć wszystkie ekspozycje od deski do deski. Niemniej polecam odwiedzić muzeum, by chociaż wesprzeć polską kulturę. Ja dziękuję za uwagę podczas czterech wpisów związanych z wycieczką do Katowic i niedługo pojawią się kolejne teksty! Do usłyszenia!

1 komentarz:

  1. Prezentuje się bardzo ciekawie. Do takich muzeów to ja mogę chodzić :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń